Zapomniałeś hasła?
Nie masz konta? Załóż sobie
Menu
Film rosyjski
Książki o Rosji
Bajki rosyjskie
Kuchnia rosyjska
Muzyka rosyjska
Baza korepetytorów
Kalendarz imprez
Wydarzenia
Ostatnio dodane
Ankieta
Czy wiesz co to bukwa?
 
Zdjêcie z galerii
tn_arbat_w_tle_MSZ.JPG
Popularne

Alfabet rosyjski (535379)  Cicha Noc po rosyjsku (25461)  Ciekawe rosyjskie strony (23394)  CV po rosyjsku (33895)  Forum rosyjskie (19448)  Hymn Rosji, ZSRR (35672)  Ich Troje - Powiedz po rosyjsku (19538)  Kanikuly (18222)  Kiwaczek czyli Cieburaszka (34083)  Liczebniki (117551)  LUBE - tekst piosenek (67583)  Metro w Moskwie (37630)  Moskiewski Kreml (25908)  Olimpiada Jezyka Rosyjskiego (25392)  Piosenki po rosyjsku (18774)  Przysłowia i powiedzenia po rosyjku (26270)  Rosja 1612 rok (16251)  Rosyjska klawiatura fonetyczna (117033)  Rzeczownik w języku rosyjskim (17290)  Slownik rosyjsko-polski i polsko-rosyjski (169682)  Translator (18704)  Wiersze rosyjskie: Puszkin A. S. (43091)  Wierszyki po rosyjsku (47919)  Witaj w portalu (17301)  Zwroty podstawowe (45869) 
Odwiedza nas
Odwiedza nas 12 gości
Promuj tę stronę! Wklej kod html i linkuj na swojej stronie do blin.pl
U nas znajdziesz: rosyjski, język rosyjski, po rosyjsku, kultura rosyjska, podróże do Rosji, aktualne wydarzenia w Rosji...

Napisz na naszą ścianę:

E-mail kontaktowy: 2+3 =
Zbrodnia Filozoficzna PDF Drukuj
Napisał: rosyjski   

„Zbrodnia filozoficzna”*.Aksjologiczny wymiar twórczościFiodora Michajłowicza Dostojewskiego na przykładzie „Zbrodni i kary”



Autor: Natalia Jaguś

      Literackie rozważania nad istotą człowieka i człowieczeństwa mają charakter symptomatyczny, pozwalają bowiem na sukcesywne poszerzanie perspektywy interpretacyjnej w kontekście aksjologicznym (etycznym), ontologicznym czy też epistemologicznym. To swoiste transcendens z poziomu artystyczno – estetycznego do sfery filozofii ma swoje źródło już  w utworach romantycznych, ewoluuje następnie w powieściach prozy XIX-wiecznej, aby ostatecznie skonkretyzować formę w obrębie paradygmatu powieści psychologicznej. W przypadku wspomnianej prozy XIX-wiecznej trudno w jej ramach jednoznacznie zakwalifikować twórcze rozważania Fiodora Dostojewskiego. Umiejscowienie dzieł pisarza w określonej poetyce lub odniesienie do określonej nomenklatury byłoby w tym wypadku relatywnie niewystarczające.


    Proza Dostojewskiego jawi się czytelnikowi nie jako rudyment lub kontynuacja, lecz jako nowa immanentna jakość. Czerpiąc inspirację z eklektycznej bazy filozoficznej, dokonuje Dostojewski swoistej retrospekcji, dając tym samym możliwość trwania w słowie swego literackiego alter ego. Jego twórczość można by określić jako kwintesencję wiary w niepowtarzalność i autonomiczność słowa – pierwotnego elementu usensowiania świata . Weryfikacja rzeczywistości odbywa się na poziomie metajęzykowym,  w którym sens jest pierwiastkiem unoszącym ludzkość w proces rzeczywistości . Ów proces jest niczym innym jak percepcją tego, co istnieje oraz próbą wykrycia  rzeczywistości pozornej, z wszechobecnymi symulakrami zniekształcającymi   pierwotną czystość „duszy ludzkiej” . Jest również polemiką autora z konwencją ówczesnej powieści realistycznej , jej językiem i sposobem problematyzowania.

    Dostojewski  przełamuje konwencjonalizm poprzez nowatorski sposób konstruowania przestrzeni. Kreuje świat implikujący rozbudowane, acz koherentne struktury. Ta niezwykła umiejętność pozawala dostrzec „realizm w wyższym sensie”  – swoisty rodzaj realizmu, który, widziany w szerszym kontekście kultury rosyjskiej, określony zostaje mianem „realizmu mistycznego” uznającego całą  faktyczność realności empirycznej, jednak widzącego za nią inną realność; obie sfery bytu są rzeczywiste, ale hierarchicznie nie równowartościowe; byt empiryczny utrzymuje się tylko dzięki ‘komunii’ z realnością mistyczną . Polaryzacja rzeczywistości ma  w tym wypadku charakter procesualny.  Różne jej sfery stale przenikają się, nadając procesowi charakter dynamiczny. Według koncepcji Doroty Jewdokimow istota dramaturgii jednostki, osadzonej we wspomnianym procesie jednoczesnej interferencji i polaryzacji sfer, tkwi w  rozumieniu kultury w kontekście takich pojęć jak „wieczność” i „czas” . Wieczność związana zostaje z Absolutem, natomiast czas z egzystencją doczesną, rutyną, w niej też wartość Absolutu zostaje poddana dewaluacji. Dostojewski weryfikuje te pojęcia, tworząc dwa plany realności: plan realności empirycznej oraz plan realności mistycznej, których status ontologiczny jest równy, choć ich wartość hierarchiczna wydaje się różna . Weryfikacja ta znajduje odzwierciedlenie m.in. w „Zbrodni i karze”, w której dwutorowość płaszczyzn, rzeczywistej ( faktycznej ) i mistycznej, przekłada się per saldo na stan wewnętrznej dychotomii człowieka miotającego się między naturą a konwencją.
 

   Dla jednostki wrażliwej znalezienie wspólnego mianownika między biegunami faktów społecznych a mistyką zbiega się ze świadomym aktem odkrywania i wyznaczania granic własnej autonomii intelektualnej. Jednostka funkcjonuje wtedy względnie stabilnie. Konstatuje wielowymiarowość przestrzeni w układzie wertykalnym i horyzontalnym, w linearności i cykliczności. Prowadzi „wewnętrzną terapię implozywną”, oswajając się sukcesywnie z rzeczywistością. Terapia może przyjąć formę o charakterze pozytywnym -  w wariancie optymistycznym jednostka godzi się na konwencję i wyraża aprobatę względem tzw. umowy społecznej, lub formę o charakterze negatywnym – w skrajnej postaci jednostka przeobraża się w kontestatora-aktywistę, neguje zasadność adaptacji, dąży do weryfikacji ustalonych zasad, nie uznaje zwierzchnictwa. Oczywiście, istnieje również wariant optymalny – kontestacja o charakterze intelektualnej krucjaty, okraszona elementami filozoficznego bricolage , w którym granice między dobrem a złem są zacierane, a same pojęcia relatywizowane. Głównym sprzymierzeńcem tak walczącej jednostki jest samoświadomość. Ona też konstytuuje Raskolnikowa, głównego bohatera „Zbrodni…”, określa i motywuje wszelkie podejmowane przezeń działania.
 

   Bohater Dostojewskiego jest pod wieloma względami postacią wyjątkową. Autor, kreśląc wizję Raskolnikowa rozdartego, pełnego sprzeczności zakwestionował uniwersalną kategorię „bohatera” literackiego. Bachtin sformułował to w sposób następujący: Bohater interesuje Dostojewskiego jako odrębny punkt widzenia, jako spojrzenie na świat i samego siebie, jako stanowisko człowieka, który poznaje i ocenia siebie i otaczającą go rzeczywistość . Bachtin sugeruje jednocześnie, że bohater ( byt literacki ) jest w stanie funkcjonować w prozie Rosjanina jako ogniwo konstytuujące wszelkie relacje, nie będąc przy tym konglomeratem obiektywnych trwałych przymiotów społecznych (…), które w sumie odpowiadają na pytanie: ‘kto to jest?’ . Osią zainteresowań staje się „dusza” – niematerialny pierwiastek duchowy istot ludzkich, natomiast habitus, sytuacja społeczna czy rys charakterologiczny spychane zostają na plan dalszy. Dostojewski-architekt urzeczywistnia postać Raskolnikowa, kreśląc na jego przykładzie swoiste studium owej „ludzkiej psyche”: W ramach pełnego realizmu znaleźć w człowieku człowieka… Nazywają mnie psychologiem; to nieprawda, jestem tylko realistą w sensie wyższym, czyli przedstawiam wszystkie głębiny duszy ludzkiej .

    Raskolnikow to nie portret ani obiekt. Raskolnikow-bohater to słowo absolutne, pełnowartościowe, byt immanentny, którego nie możemy zobaczyć, ale mamy szansę usłyszeć. Raskolnikow to raskolnik, schizmatyk, rozłamowiec  prowadzący permanentną kwerendę otaczających go struktur rzeczywistych. Poprzez prowadzenie rozbudowanego dialogu wewnętrznego stara się skonstatować swoje w nich położenie. Suponuje, że dogłębny ogląd świata  przyniesie upragniony spokój i duchowe ukojenie. Zanim jednak do tego dojdzie, Raskolnikow będzie zmagał się ze wszystkimi pro i contra, a niezbędną w tej duchowej podróży będzie samowiedza: Samowiedza jako artystyczna dominanta konstruowania bohatera nie może być oceniana na równi z innymi cechami jego charakteru, bowiem wchłania ona pozostałe cechy jako tworzywo, tym samym pozbawiając je mocy czynnika wyczerpująco definiującego jego postać .

    W przypadku Raskolnikowa samowiedza okazuje się buntem. Zjawisko kontestacji ma w budowaniu tej wielowymiarowej postaci charakter komplementarny i związane jest poniekąd z buntem bohaterów romantycznych. Raskolnikow wypowiada światu wojnę o wymiarze duchowym i przeciwstawia się stworzonemu przez Boga porządkowi świata . Chrześcijaństwo, według protagonisty „Zbrodni i kary”, jest niekonsekwentne i naznaczone piętnem hipokryzji. W tym wypadku warto byłoby odwołać się do słów Fryderyka Nietzschego, który twierdził, że chrześcijaństwo stanęło po stronie wszystkiego, co słabe, niskie, nieudane, stworzyło ideał ze sprzeciwiania się samozachowawczym instynktom silnego życia; zepsuło rozum nawet duchowo najsilniejszych, ucząc najwyższe wartości duchowe odczuwać jako grzeszne, na manowce wiodące, jako pokuszenie . Otóż to – w Raskolnikowie budzą się instynkty silnego życia. Pragnie stać się inicjatorem zmian, dlatego poddaje rewizji zasady tradycyjnej etyki chrześcijańskiej i pokusi się o stworzenie systemu moralnego, w którym zbrodnia przestaje  być złem .
     Uosobieniem pejoratywnych konotacji człowieczeństwa okazuje się w „Zbrodni…” stara lichwiarka, „obrzydliwa gnida”, Alona Iwanowna. Akceptacja jej osoby równa się akceptacji zła in extenso, zła w sensie ontologicznym. Jeżeli istnienie Alony Iwanowny, owej „plugawej wszy”, jest immanentną składową społeczeństwa, to dlaczego istnienia „zła” jako odpowiedzi na inne „zło” nie wpisać w kontekst ofiary na rzecz „dobra”? Czy tysiące dobrych czynów nie zmażą jednej drobniuteńkiej zbrodni? . To retoryczne pytanie staje się asumptem do swoistej implozji Raskolnikowa – polifonii dialogu wewnętrznego. Jego rozważania nad użytecznością zbrodni zaczynają polaryzować się, polemizować ze sobą, fluktuują.  Przeistaczają się w swoisty mikrodialog tezy z antytezą  - czy, będąc złym, mogę być jednocześnie dobry? Czy miernik zła istnieje i może być wyznacznikiem postępowania? Czy należy rozpatrywać zło jako cel sam w sobie, nośnik wartości autotelicznych? Dostojewski daje bohaterowi możliwość świadomego dochodzenia do esencji prawdy, podkreśla, iż zło, podobnie jak dobro, wchodzi w życie człowieka z woli człowieka .

    Woluntaryzm Raskolnikowa zwycięża. Do jego życia wkracza subiektywnie pojmowana „arytmetyka moralna”  – dialektyka samowoli. Podług jej zasad cel uświęca środki , co w konsekwencji prowadzi do złamania zasady „nie zabijaj!” i pozbawienia lichwiarki życia. Koło zamyka się, gdy Raskolnikow, nieoczekiwanie nawet dla siebie, popełnia drugą zbrodnię – zabija niewinną siostrę lichwiarki, Lizawietę. Splot nieprzewidzianej koincydencji, budzi w Raskolnikowie poczucie, że wybierając zło przekroczył  niewidzialną granicę wolności jednostki. Zło weszło w byt na przekór bytowi , dlatego Raskolnikow wychodzi z planu jako półzwycięzca, bowiem przeświadczony był, że jego teoria jest bezwzględnie słuszna. Słuszna jak sylogizm. Jak prawo arytmetyczne. A mimo to jednak, właśnie dlatego że przelał krew i że nie potrafił przejść spokojnie ponad swoim rachunkiem, który odtąd nosić będzie nazwę ‘rachunku Raskolnikowa’, czekał go upadek. Umiał – jak sam powiadał – ‘zabić zasadę’, ale nie potrafił jej ‘przekroczyć’ .

    Kościec filozofii Rodiona kruszy się i gubi poszczególne elementy na rzecz, jak się później okazuje, nowych jakości. Raskolnikow pragnie odkupienia, jednak nie w sensie religijnym. Pragnie wewnętrznego rozgrzeszenia, które dаć mu może paradoksalnie tylko on sam. Tragedia Raskolnikowa tkwi nie w tym, że zdecydował się przekroczyć prawo i je przekroczył, ale w tym, że uświadomił sobie, iż nie jest w stanie tego dokonać, bez następstw dla samego siebie (…)Przestępca, przekraczając prawo, niszczy swoje własne życie  - okrutna świadomość zabicia samego siebie ( sugestia Soni ) zmusza Raskolnikowa do szukania błędów w rozumowaniu. Rozum chciał Raskolnikow uwolnić z okowów dobra i zła, zapomniał jednak o pierwiastku metafizycznym – duszy, która po dokonaniu zbrodni była niczym pusty dom.


    Przemiana, którą sukcesywnie przechodzi Raskolnikow, zdaje się przemianą o wymiarze symbolicznym, swoistym rytuałem przejścia, rite de  passage, na drodze do duchowej homeostazy. Według Danuty Kułakowskiej motyw ten często odnajdujemy w powieściach Dostojewskiego: Mistyka drogi, drogi krzyżowej, drogi przez mękę, przemierzanej w carskiej Rosji także przez kolejne pokolenia uciekinierów, zesłańców politycznych i katorżników, specyficznie łączy się tu z pradawną ideą wędrówki jako formy poznania świata, jako odysei ducha, a także jako formy protestu – ucieczki od nieakceptowanego świata . Taką drogę przechodzi również Raskolnikow-pątnik. W rachunku sumienia dobrowolnie pomaga mu Sonia – neutralizuje w Raskolnikowie „lwa” umysłu na rzecz „myszy” sumienia  i wyrzeczenia się własnego „ja”. Dzięki sumieniu, zrelatywizowany pojęciowo świat Rodiona, może realizować ideę dobra i przywrócić wartościom sprofanowanym ich pierwotną formę: Może jednak jestem człowiekiem, a nie wszą, może się zbyt pośpiesznie potępiłem... Będę jeszcze walczył .

Liczba komentarzy (0) - Dodaj swój komentarz do tego artykułu...

 

komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza...


Wpisz swój komentarz do tego artykułu poniżej.

Twoje imię (wymagane)

Twój adres e-mail (jeśli posiadasz)
Wpisz 4+16=

Treść komentarza:

R E K L A M A