
| Menu | ||||||||
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
|
| Ankieta |
|---|
| Zdjêcie z galerii |
|---|
|
|
| Odwiedza nas |
|---|
| Odwiedza nas 26 gości |
| Jacek Hugo-Bader - reportaże |
|
|
| Napisał: Kinga Janiszewska | |
|
Wszystkim osobom, które są zafascynowane przebogatą kulturą rosyjską chciałam polecić dwie książki jednego autora Jacka Hugo-Badera. Obydwie czytałam i mam w swojej biblioteczce, bo naprawdę warto. Polecam zwłaszcza tym, którzy tak jak ja, nie mieli jeszcze okazji osobiście poznać Rosji. A poniżej recenzje, które powinny zachęcić tych, którzy mi jeszcze nie uwierzyli :) Mariusz Szczygieł, reporter:"Pojechałem do ZSRR kilka razy w 1991 i 1992 roku i więcej nie chciałem. Fantastyczni ludzie i obraza rozumu. Wielka sztuka i poniżające poszukiwania z opuszczonymi spodniami choć kawałka papieru toaletowego. Wspaniała architektura i okno wychodzące na górę śmieci na wysokość drugiego piętra. Zabrakło mi wtedy reporterskiego zrozumienia, zabrakło determinacji. I oto Jacek Hugo-Bader wchodzi w imperium dla mnie. Bo kiedy czytam jego reportaże, mam wrażenie, że specjalnie dla mnie-czytelnika przeżywa te wszystkie przygody. Przeżywa je niejako w moim imieniu. Wiem, że inni też mają takie wrażenie: czytają i czują, że to jest ich człowiek tam. I włazi, gdzie ja bym się bał wleźć. Ryszard Kapuściński opisywał imperium z lotu ptaka; uchwycił mechanizmy myślenia, zachowań, procesów. Hugo-Bader opisuje imperium z perspektywy wałęsającego się psa; chwyta mechanizmy myślenia, zachowań, procesów i na dodatek szczura za ogon."
Mariusz Wilk:"Biała gorączka (obłęd opilczy) jest efektem długiego ciągu alkoholowego, nazywanego po rosyjsku zapojem. Jej objawy to bezprzedmiotowy strach, halucynacje i agresja. Postsowiecki świat opisany przez Hugo-Badera to rzeczywistość w delirium tremens... W takie obszary turyści się nie zapuszczają, nie rekomendują ich też biura podróży. To przestrzeń włóczęgów wszech maści. Świetna proza!" 2. "W RAJSKIEJ DOLINIE WŚRÓD ZIELSKA"Anna Żebrowska: "Rajską doliną jest były Związek Radziecki wspominany przez bohaterów reportaży Jacka Hugo-Badera jako kraina mlekiem i miodem płynąca. Mleko było wprawdzie chudziutkie, a miód rzucano do sklepów tylko z okazji świąt państwowych. Nostalgia jednak pozostała i wyłazi wszystkimi szparami betonowych bloków na prowincji i eleganckich domów z cegły w miasteczku kosmonautów pod Moskwą. "Rosyjska dusza jest jak spaniel, nawet jak mu jest wesoło, ma mordę rozpaczliwie smutną" - pisze autor. I maluje obrazki z byłego imperium tak plastycznie, że niemal czuje się dym biełomorów, najtańszych papierochów, przez które kolejni dwaj mężowie Sofii Pietrowny z Workuty zmarli na raka, i smród wódki 'Stolicznej' od rosyjskiego generała w Czeczenii".
A KIM JEST AUTOR KSIĄŻEK? Jacek Hugo-Bader jest reporterem „Gazety Wyborczej”. Uwielbia Rosję i kraje byłego Sojuza, w których spędził w sumie prawie cztery lata. Na rowerze pokonał całą Azję Środkową, Pustynię Gobi, Chiny, Tybet, a Bajkał przepłynął kajakiem. W zimie 2007 roku samotnie odbył podróż samochodową z Moskwy do Władywostoku (o czym możecie przeczytać w „Białej Gorączce” właśnie). Autor wielokrotnie nagradzany, m.in.: nagrodą Grand Press w roku 1999 i 2003.
Liczba komentarzy (0) - Dodaj swój komentarz do tego artykułu... |