|
Jeszcze się nie ukazała, ale już zdecydowanie polecam :) Zwłaszcza tym, kto tak jak ja - póki co - podróżuje po Rosji "palcem po mapie". Premiera nowej książki jednego z moich ulubionych współczesnych reportażystów polskich odbędzie się już - albo raczej dopiero - 05 grudnia b.r. Fragmenty z podróży można już poczytać na stronie Gazety Wyborczej, której to współpracownikiem jest nasz autor. Podaję link: http://wyborcza.pl/dziennikkolymski/0,109336.html?str=3&ktrt= Tak na marginesie to wszystkie przejmujące i niezwykle ciekawe reportaże Jacka Hugo-Badera z Rosji są niezwykle wciągającą lekturą. Autor przedstawia trudne, bolesne problemy, ludzi zwykłych i niezwykłych, pracowitą codzienność w najbardziej odległych regionach kraju.... Tym razem na wyprawę autor wybierze się na Kołymę. Miejsce, kojarzące się negatywnie, miejsce zsyłki wielu tysięcy ludzi. Bardzo pasjonująca historia... 
Jak sam autor pisze: "Jadę na Kołymę, żeby zobaczyć, jak się żyje w takim miejscu, na takim cmentarzu. Najdłuższym. Można się tu kochać, śmiać, krzyczeć z radości? A jak tu się płacze, płodzi i wychowuje dzieci, zarabia, pije wódkę, umiera? O tym chcę pisać. I o tym, co tu jedzą, jak płuczą złoto, pieką chleb, modlą się, leczą, marzą, walczą, tłuką po mordach… Gdy ląduję, w aeroporcie pod Magadanem czytam wielki napis: WITAJCIE NA KOŁYMIE – W ZŁOTYM SERCU ROSJI". Jacek Hugo-Bader 
Ps. Mała aktualizacja: książka już jest w sprzedaży! Po lekturze całej pozycji powiem Wam czy były to dobrze wydane pieniądze ;) Ps2. I tym razem się nie pomyliłam, książki tego autora można kupować w ciemno ;)Fascynująca podróż autostopem po Kołymie, ludzie, miejsca ... - od książki nie można się oderwać!
Liczba komentarzy (0) - Dodaj swój komentarz do tego artykułu... |